Pierwsze halsy nowym jachtem w przy sile wiatru 1 do 2 B pokazały doskonałe zrównoważenie jachtu. Optymalne dobranie żagli pozwala na zostawienie steru w spokoju i … jacht dość długo utrzymuje kurs. Jest czas na wykonanie krótkich prac na pokładzie lub sięgnięcie po coś niezbędnego do „mazurskiej żeglugi”.
Świetlik wygrywa Regaty Leśników- Kogo pokonał!?
W nowym sezonie mamy dla Was w ofercie nowy jacht: Maxus 26. Nie mamy jeszcze zdjęć, bo się aktualnie buduje. Czemu Maxus 26? To wynik naszych zmagań regatowych w ubiegłym roku i obserwacji tych jachtów w czasie rywalizacji.
II miejsce w VI Regatach Armatorów i zwycięstwo w długim biegu
Największe Mazurskie Regaty widziane z pokładu Świetlika. Zaczęliśmy od testów Świetlika i Żarka, trzech naszych sterników, dwa jachty, jezioro Boczne i Niegocin. Wynik ? - remis 2x2.
17 września to data, której prawdziwy Polak nigdy nie zapomni. O 9.40 zbliżamy się do Sztynortu, silnik pracuje na wysokich obrotach do tego trochę pomaga fok :), dostajemy informację, że Bruno już zgłosił nas i możemy zwolnić. Bardzo nie lubimy zwalniać...
Dopływamy, nasza bratnia dusza wskazuje wolne miejsce, parkujemy sprawnie, w końcu udajemy doświadczonych żeglarzy. Rozpoczęcie na luzie, trasa i procedura omówiona czas wracać na Żarka. Jacht czeka na nas spokojnie, to jego drugie po wielu latach regaty, fok ten sam, ale grot kilka lat temu został zmieniony. Siadamy wygodnie mamy kanapki, których nie wolno zabrać z powrotem do domu, słońce świeci cisza... w Sztynorcie! ... wracają wspomnienia:
Jeszcze ciemno, 3 września 2016, odpycham się od kei po cichu wychodze z portu, żeby nie budzić śpiących żeglarzy, którym przeszkadzliśmy cały wieczór i cześć nocy szykując Świetlika do regat.
V GIŻYCKIE REGATY ARMATORÓW i V WYŚCIG PO TRZY LESZCZE
W dniach 23-24 maja 2015 roku na jeziorze Niegocin w porcie Ekomarina Giżycko odbyły się V Giżyckie Regaty Armatorów. Wystartowaliśmy na Twisterze 800N - Świetlik. Ster trafił w godne ręce Sławka Charubina, który pokazał, że można sporo wycisnąc z tego jachtu pod warunkiem, że mu się nie przeszkadza. Oprócz szybkości zaskoczyła nas bardzio dobra zwrotność i łatwość prowadzenia nawet w szkwałach. Wiało nie za mocno co Twistery lubią najbardziej. Przeciwnicy byli mocno zaskoczeni, że jacht bez żadnych przygotowań, na starych czarterowych żaglach wygrał zdecydowanie klasę T3. Dziekujemy Romkowi Kowalowi za pomoc i walkę do końca o zwycięstwo.






